Dzień 6 | Rejs po Bałtyku

Witaj w pamiętniku wczasowiczki. 

Zainspiruj się i pokochaj Pogorzelicę!

Pamietnik wczasowiczki Pogorzelica apartamenty blue baltic
 
W przeddzień wyjazdu do domu nasze dziecko zakomunikowało przy śniadaniu, że nie chce iść na plażę tylko marzy o tym, aby popłynąć statkiem. Przyznam, że nie jestem wielbicielką tego typu rozrywek, jednak widok tych pełnych nadziei oczu dziecka sprawił, że postanowiliśmy spełnić jej marzenie.

Najbliższy port znajdował się wprawdzie w Mrzeżynie, ale my udaliśmy się w przeciwnym kierunku, do oddalonego o 30 km- Dziwnowa.

Wcześniej jednak wybrałam się do sąsiadującego z apartamentami- hotelu Baltic Inn i zamówiłam dla nas obiadokolację, gdyż usłyszałam bardzo dobre opinie o tamtejszym szefie kuchni.


Sąsiadujący Hotel Baltic Inn w Pogorzelicy serwuje doskonałe obiady, możemy skorzystać również z zabiegów spa i odkrytych basenów.


Do Dźwirzyna dotarliśmy w nieco ponad pół godziny.  Przy nabrzeżu pasażerskim wybraliśmy rejs statkiem pirackim o dźwięcznej nazwie Korsarz. Największą atrakcją rejsu w morze okazało się przepłynięcie przez kilkunastometrowy kanał żeglugowy- utworzony po podniesieniu zwodzonego mostu na rzece Dziwnej. Po powrocie na ląd, udaliśmy się kupić pyszne, świeże i wędzone rybki, gdyż cumują tu także kutry rybackie.

Godzina wprawdzie była jeszcze młoda i mogliśmy zająć czas zwiedzeniem okolicy jednak postanowiliśmy wracać do Pogorzelicy i cieszyć się atrakcjami jakie umożliwi nam mieszkanie w apartamentach Blue Baltic.

Zmieniliśmy ubranie i podzieleni na grupę żeńską i męską, udaliśmy się kolejno na basen przy hotelu Blue Inn i na kort tenisowy.

Po obiadokolacji poszliśmy na plażę, aby pooglądać zachód słońca. Nasza mała Iskierka od nadmiaru wrażeń usnęła przytulona do nas i taką „śpiącą Królewnę” zanieśliśmy do sypialni, a sami usiedliśmy na tarasie by chłonąć ostatnie chwile w tym cudownym miejscu.